Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 335 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


wiosna

niedziela, 27 marca 2011 16:39


oceń
2
2

komentarze (3) | dodaj komentarz

okaleczeni

piątek, 08 października 2010 16:16

okaleczeni 


poszarpane dusze snują chodnikami miasta

skrywają oczy ,nie patrzą

depcząc po piętach i ranią ,

ulica ciasna,

zabrakło im miasta?

 

„ jak psy wygnać!

Nie ma miejsca u bram!

Basta!"

 

chodz idą za dnia, to w cieniu

głową w dół patrzą, boją się ludzi

 

trucizny zadanej,

ostatnie krople na wardze

winy nie przyznanej,

 na plecach zwartej

 

nie chce człowiek oglądać

dzieła nowej ery

gdzie nikt nie mówi prawdy

bo po co być szczerym?

 

ciemna przeszłośc, niechcianą lawiną ściga

daremna miłośc, co ślepe zbyt często bywa

ci ludzie i tak dołączą  a miasto ze wstrętem odrzuci

słychać je w świecie co wiatrem nocą nuci

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Paciorek

piątek, 17 września 2010 17:20

Paciorek


Daj mi Boże mój wielbiony
Mały kryształ z swej korony
Promień ciepła prosto z słońca
Dla otuchy, dla gorąca
Jeszcze jedno Boże mój
Tak jak stoi tutaj stół
Kładę na nim talerz mały
I choć pusty to jest cały
Wlej do niego ze swej ręki
Dobre myśli bez udręki
Kilo śmiechu dla zabawy
Takiej najem się potrawy
A na koniec pacierz zmówię
Bo Cię Boże bardzo lubię


oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

zaplątana

piątek, 06 sierpnia 2010 0:29


zaplątana

Zbieram z oczu łzy , smakuje ustami
Wyjmuje z szuflady maskę, nakładam na twarz
Dociskam klamkę i podpieram się drzwiami
W tęsknocie za chwilą gdy świat był nasz

Na Boga silę  i Matki mojej wiarę
Nie chce Cie kochać
A czuje coś trwale
Zakrywam się ludźmi i w niciach stoję
 ciepły oddech czuje

 plącze się w Tobie


oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

od ziemi po niebo

piątek, 30 lipca 2010 13:21
 


Kocham życie i jego morały

Kocham ten świat

Od ziemi po niebo- cały

Jest wciąż nie odkryty to mnie unosi

Ono tętni i czuje do Boga się wznosi

A ceną tych prostych i krętych dróg istnienia

I szczęście i łzy są i chwile zapomnienia


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

barwy

środa, 28 lipca 2010 21:16


W moim pokoju tyle kolorów
Farba schnie jeszcze na biurku
Nawet w bałaganie widzę harmonie
Odkryta pościel ma urok i sens
w zmarszczonym materiale nadal leniwi się sen
Porozrzucane perełki naświetlają ciemne zakamarki
Jak świetliki w leśnym zaciszu
I czemu we mnie tego nie ma?
nadal ciąży tyle spraw
I tak głośno pustym szumem,
wypełniona szarość dnia
Schowaj mnie w dłoni
Choć na jedną chwile
Zasłoń przed wszystkimi
W ciemną noc złącz moje myśli
Przy świcie wypełniaj wiarą
Krzyk zamień w cisze którą zapomniałam
I patrz na mnie
Patrz jak nikt inny
We mnie, nikogo więcej
Obudź co uśpione, świat mnie nuży
Przedłuż nasz czas, pustka się dłuży
obiecaj, nie powiesz nikomu co we mnie widziałeś
to jak sen letni byłam,  jak w nim mnie doznałeś
jak tuliłam Twe sny i  modliłam o szczęście
za jedno to spojrzenie i czułe objęcie    

pamiętaj, nie mów nikomu
zbudź się
wróć do materii ,świata z betonu


oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

duszę i oczy nie poruszy czas

sobota, 03 lipca 2010 20:57


duszę i oczy nie poruszy czas


Polityka słów w mojej głowie,
 zaczyna debate z szarymi komurkami mózgu
Nim uderzy sędziwy młotek,
dopowiem parę nowych zdań

Krew w żyłach rytm nadaje
Ciągle przyspiesza
Spokoju szuka, pulsuje
z winem ,raz z wodą miesza

Dusza nasłuchuje bez uniesienia,
rejestruje stek tych bzdur
Nie uroda i nie słowa jej wagą,
 a zwierciadło w oczach

Znów w dłoniach zaciera się powietrze
Ruch sylwetki pociąga je jak magnes
I dmie stroną wskazaną
Jak niewidzialny anioł stróż

Sumienie zaczyna tępo gryźć.
Chcąc rozwinąć debate od nowa
Lecz ktoś znów musiał gdzieś wyjść
znów drzwiami wpadły nowe słowa

Znów zęby się suszą
Zmęczenie Powieki kryją
Serca słowem nie wzruszą
I grzechów z duszy nie zmyją


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Na każdego świeci słońce

środa, 23 czerwca 2010 9:51




"Na każdego świeci słońce"


Na każdego świeci słońce
choć czasem w podłym cieniu
myśląc że dla ciebie zgasło
nie przyglądasz się już niebu

ono świeci nadal
choć skrzy za chmurami
ciemne noce za dnia
spłaci  blaskiem, promieniami


 


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

przypadkiem

poniedziałek, 21 czerwca 2010 23:40
 

przypadkiem

 

spotkałam Cie przypadkiem

może Ty znalazłeś

powietrza życie nabrało

hasło zaklęcia odgadłeś


nie mogłam cie zabrać

nie mogłam pozostać

choć jeszcze nie razem

tak trudno było rozstać


Noc

w tym roku, tej zimy

prószył śnieg

biały księżyc, my przy nim


chłód który zmraża

uczucie co aż parzy

bo jeśli we dwoje

nic złego nie zdarzy

 

skwarnego lata

gdzie ogień z nieba leje

jesteś przez cały czas

dusza się śmieje

 

szumiącą jesienią

gdzie drzewa się złocą

w odbiciach Twych oczu

moje wciąż migoczą


i wiosną też razem

sobą żyjemy

co nazwać przypadkiem

 już My nie umiemy


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

kret Dakter

poniedziałek, 24 maja 2010 12:19


 Kret Dakter



Siadajcie dzieci opowieść się zaczyna

Niech każde za rączkę się złapie i mocno trzyma

Gdyż mroźną krew w żyłach poczuć możecie

Historia tajemnicza, niebywała w świecie

A więc zacznijmy, kto tchórzy niech przerwie!

Jeśli beksa także niechaj rączkę swą oderwie


Działo się to w lesie, za drzewem sosnowym

Pod wielkim kamieniem, w kanale kretowym

Mieszkał tam słynny czarny charakter

Przez wszystkich znany jako Kanibal dakter

Po całym lesie postrach wzbudzał i zamęt

Gdy z nory wychodził roznosił się lament

W tym że ciemnym lesie, gdzie światło nie dociera

Pan kret co rusz wiewiórką orzechy wyżera

Chrupie łupiny złośliwym uśmiechem

A dzwięk pękający roznosi się echem

Lecz nie to najstraszniejsze jest w Dakterze krecie

Opisano na pierwszej stronie w leśnej gazecie


"Słynny postrach lasu!

Nie przestanie wzbudzać strachu!"


Podaję gazeta

Cytat doktera kreta


"Rude wiewiórki nie przeproszę !

A orzechy będę zjadał choć w prawdzie ich nie znoszę !

A jak dzieci nie będą czytały!

To też jak wiewiórki będą się mnie bały!"

 

 


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

kuku łyku

piątek, 21 maja 2010 11:57
 


kuku łyku


W pewnym kurniku

gdzie kur jest bez liku

Mieszka kogut jeden

a kur siedemdziesiąt siedem

z rankiem niedzieli

kogut się ośmielił

oznajmił wszystkim

- "będę się żenił!"

Tak wszystkie kurki zdziwione wielce

Nie wiedząc którą poprosi o rękę

Rozglądać zaczęły po swoich pazurkach

czyścić o słomę  i układać piórka

marzeniem koguta było się żenić

jednak bardzo chciał jeszcze przestać seplenić

został tydzień do wesela

i pozbycia się seplenienia

chciał wymówić r na ślubie

więc przyczyny szukał w Dziubie


- "kukułyku co ranek wydaje

jakby niebyło to z dzioba nadaje

tak! To dzioba wina!

jak mówię kuku to dziób się zagina

i łyku wychodzi a mi grzęźnie mina"


prostował kogut dziób o dziesięć kamieni

tak wiedząc że nic już nie zmieni
opuścił głowe aż do ziemi

- cichutko gdacząc że się nie żeni....

 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Czasio

wtorek, 27 kwietnia 2010 23:19


Czesio 



Mam psa w domu, co Czesio
się zwie

Stary oklaptuś do michy człapie

Co raz mniej węszy i więcej sapie

Tak to Czesław, Czesław ogoniasty

Nie lubi wody ,ni słodkiego mleka

Na Czesia zawsze schabowy czeka

Jest pewna opowieść, wy pewnie nie wiecie

Że takie historie miały miejsce na świecie

Otóż gdy młodym i prężnym psiskiem był

W wielkiej psio- kociej wojnie uczestniczył

I z dwiema ranami kutymi pazurem

Zwyciężył darcie z don Kocurem

Nastała ów rewolucja wielka

Na jaw wyszła bajkowa prawda wszelka

Bo kto z was wie że misie pluszowe ciszę lubią?

Że żołnierzyki piechoty w kątach się gubią?

Że lalki nie chcą się czesać?

I bezprawnie w garderobie im mieszać?

A te wszystkie nowiny i inne takowe

Zawarte zostały w księdze Czesiowej

A kto wierzyć nie chcę bądź nie może

Niech odkopie księgę przy budzie na dworze

Gdyż Czesio już tego nie pamięta

Tak właśnie mają mądre zwierzęta


oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

w krzywym zwierciadle

niedziela, 18 kwietnia 2010 1:25

  w krzywym zwierciadle



Wszedł raz pan niczego sobie

Wcale nie ubrany, w nikłej garderobie

Bez rozglądania, pozorów nie stwarza

Podchodzi do mętnego sklepikarza

I mówi tak jakby nie mówił

Że chyba zabłądził albo się zgubił

Na to sklepikarz tak jakby nie słyszał

Rozpisał na kartce choć nic nie napisał

Na to pan nic nie odparłszy

Przy swoim zdaniu ulegle uparłszy:

- Ja się zgubiłem albo wciąż błądzę

Tak myślę a może właściwie tak tylko sądzę

Niech mi ktoś wreścię pokaże drogę

Bo w kółko tak błądzić i iść już nie mogę

- Wyjście bądź wejście mój panie drogi

Jest w miejscu owym gdzie drzwi są progi

Jeśli w czymś mogę dopomóc, służę

Np. dział dla dzieci do 6 ciu jest piętro na górze

Na lewo bankomat bez kasy i zamkniętą toaletę

Na stoliku o tu... wczorajszą gazetę

Tam dalej dodatki ślubne

Albo tuż obok wieniec i trumnę

- To może ja kupie coś w pańskim dziale

- Oj tak się cieszę radośnie i ospale

- Proszę dwa kilo świeżego niczego

Równo skrojonego i nie obdartego

Do tego poproszę butelkę pustą

I  kostkę okrągłą odtłuszczoną i bardzo tłustą

I może pan tego razem nie pakować

Bo nie chce się męczyć i wszystkiego wyjmować

Ile należność? Bo nie mam pieniędzy?

- Ooo pan nie szuka tylko złotówki oszczędzi

sprzedam ale półki mam pełne więc towaru brakuję

prześle rachunek pocztą to nic nie kosztuję.

 

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Mrówka

czwartek, 01 kwietnia 2010 11:47

Mrówka


Historia krótka niebywale, w sobie zwięzła
Już prawie skończona choć ledwie rozwinięta
Opowieść o pewnej czarnej mrówce
Co zakochała się w pomidorówce:
Była ładna to mówiąc jest za mało
Różnych adoratorów o rękę się ubiegało
Jej czarne oczęta świeciły jak diament
W sercach amantów wzniecała zamęt
Kuszący uśmiech przyciągał ,czarował
Któż nie próbował! Każdy mrówek rozczarował
Ona szczerze i bez złości
Odmawiała swej czułości
W jej główce miejsca brak
Coś tam siedzi jakiś czas
A w serduszku tej pięknej mrówki
Było miejsce tylko dla pomidorówki
Każdej środy uciekała z mrowiska
Przerywała prace i biegła w stronę urwiska
Tam dalej siatka ogrodu ogromna się piętrzyła
Za nią czerwień pomidorów na kijach się wiła
O jaka szczęśliwa była mrówka
" będzie smaczna z was pomidorówka!"
Wtulona w zielony liść pomidora
 mogła tak zostać do późnego wieczora
lecz jak to mrówka czasu nie marnowała
 z wielkim bólem ogród pożegnała
ruszyła szybkim sprawnym marszem
pod okno domu za żółtym gankiem
usiadła na blaszanym parapecie
i widzi jak gospodyni pomidory gniecie
wpatrzona na garnek jak zaklęta
"-mmm warzywa, pieprz, magii, laur, kolendra
moja ukochana ach już się zagotowałaś
Ze srebrnej wazówki na talerz polałaś"
Skoczyła czarna mrówka na brzeg talerza
I jak oszalała do skoku się przymierza
Popływam, chwileczkę hmmm tylko trochę
W tym cudnym pachnącym czerwonym sosie
Zrobiła dwa okrążenia w około naczynia
Co dwa centymetry łyczkiem popija
Wyszła jak balon spełniona do syta
W pełni upewniona że zupa znakomita
I tak każdej środy miłowała się mrówka
Gdyż miłością jej wielką była pomidorówka


oceń
2
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Bohater?

sobota, 13 marca 2010 17:50


Bohater?

Kręcił się Komar po całym domu
Polatać trochę w świetle neonu
Na swoim pasie napotkał dwie muszki
Łapczywie ssące ze stołu okruszki
Pierwsza- Pospolita, trzymała cukrzany kryształek
Druga- Roba-śnica, chlebowej skórki odłamek

-Dobry wieczór Muszkom -  przywitał się grzecznie
- oj! Komar! Uciekaj, tu niebezpiecznie
Wielka klapa w ściany z hukiem uderza
Żadna z nas nie wie, gdzie teraz zmierza

-Hmmm... Moje kochane, przybywam w obronie
Ukryjcie się w szafie! Ja was dogonię

Zdziwione wielce bohaterskim wyzwaniem
Wleciały szczeliną, zgodnie z rozkazem
Dygocąc, chylą z kieszeni płaszcza gały
-O Jezu! Pospolita! Myślisz że Komar jeszcze cały?
-Cicho już! Nie bzycz! Nie słyszę niiiiiiiiic!!!
Wiercisz się Roba! I rękaw garniaka zaczął wszystko kryć
W ogóle, ciasno! Posuń odwłok! Gnieciesz mi skrzydła!
- wypraszam! Ciaaasno? To może byś wyszła?!
- a wyjdę, wyjdę, ale ...zzzzz... nie teraz
(płacze) chcesz? Ok. więc widzisz mnie ostatni raz

W ten, przerywa krzyk;
 AŁAAAAAA!!!
Przez szafy szparę, komar się pcha

- jestem, me muszki. Dźgnąłem go w szyję
Pan Mr Klapa na tapczanie z bólu się wiję

- wybawicielu! Jak mamy odwdzięczyć?
- och ( zawstydzony) odchylcie głowy, nie będę Was męczyć.



oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Kotek i kicia

niedziela, 28 lutego 2010 8:47


/ na zdjęciu przedstawiony jest Pimpuś, który zgodził się za miskę mleka, na jedno zdjęcie zaznaczając sobie przy tym prawa autorskie /

Kotek i Kicia

 
Spotkały się dwa koty
W marcowe, kocie zaloty

 - miał, Koteczku Kochany
-( prychła ) my się nie znamy!
- miał Kiciu. Nieznany- poznamy
Za miesiąc, miał, zapominamy?


 Kotek:

 To Twoje futerko miękko
Czarna łatka na biodrze
Miał ,Kiciu. Łapki niewielkie
Miał, dobrze by było, oj dobrze


 Kicia:

 Ty, zjadasz myszki polowe
W ten ja zdrowe kity kety
Mych względów czekają koty rasowe
Miał, na nic te zalety, niestety!


 ***

Po ośmiu tygodniach kociego noszenia
Nadszedł uroczysty dzień urodzenia
Wyszły na majowe święta
Niestety, nie rasowe kocięta.


oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

emilisia

sobota, 20 lutego 2010 15:27




Emilisia


Śniła pewna myszka o piaskowych polach
O 20 stopniach, szumiących topolach
Styropianie bielutkim, chrupkością, wabiącym
O sianku w stodole lekkim i pachnącym

Szara Emilisia wstała tuż po piątej
Nie mogąc słuchać kury grzebiącej i gdaczącej
Przymknęła czarne oczka otworzyła pyszczek
Zamachała ogonkiem, wychyliła języczek

zgrabnym ukłonem Witając kokoszkę
licząc na łaskę i ziarenek troszkę
jak mam podejść kurkę? hmm z prawej strony?
By brzuch mieć pełny A ślad łap był znikomy ;(

Przestraszona myszka do rozmowy rwie się
Jak tam gospodyni? Jak się jajka niesie?
Kura dziób podniosła, przechyliła bokiem
Rozstawiła pazur , zmierzyła groźnym okiem

Ech ostatnio gorzej bo pasza lekko gorzka
I pretensje mają żem kura nie nioska
Mój kochanek zniknął od zeszłej niedzieli
Pytam Bojlerówek a oni! Nie widzieli!

Gdy zmartwiona kura siała swe żałości
Emilisia wdzięcznie okazała czułości
Nic się nie martw kogucikiem moja kochana
On chyba jest w domu, bo chwalą go od rana.



oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

obalona teoria miłości

wtorek, 16 lutego 2010 9:04




Obalona teoria miłości


Nie była ładna, nie- romantyczna
Nie była mądra, nie- idealistyczna
Nie była mistyczna i nie- ateistka
To czemu powieka łzę usilnie ściska?

On do niej nie pasował ,często się wstydził
Udawał że  nie zna ,wśród znajomych szydził
Nie byli czuli, nie spacerowali nad stawem
To czemu nadal ze sobą razem?

Widziano ich raz w cieniu ,w ukryciu
Nie patrzyli w oczy, nie rozmawiali o życiu
Nie trzymali za ręce ,nie przytulali
To czemu razem tam nadal stali?

On do niej nie dzwonił ,ona nie pisała
On o nic nie pytał ,wiec nie odpowiadała
Ani nie parą ,z dala od przyjaźni!
Bez krzty rozumu, fantazji ,wyobraźni

Ona w starych ciuchach bez wiedzy o modzie
On bez scenerii tak na zwykłej drodze
nie był to bełkot, nie nadprzyrodzone siły
szeptając do ucha ; moja miła i mój miły




oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

"s@motność w sieci"

niedziela, 14 lutego 2010 13:06



"
s@motność w sieci Janusz L. Wiśniewski



Streszczenie tej książki równałoby się z grzechem ciężkim.Nie jestem w
stanie oddać słowami tego co czuje. Nigdy nie sądziłam że jakakolwiek
lektura może podziałać na mnie tak mocno. Wciąż ciśnie mnie w żołądku a
łzy nie potrafią przestać płynąć.
Obraz wiruje ciemniejąc zamazany przez oszklone oczy.

Czy wszystko co piękne ,nie może po prostu trwać? Nie wiem. Wiem że Bóg zbiera
wiele skarg  o to że ,to nie miało być tak...!


" z rampy przy torze czwartym na peronie jedenastym stacji kolejowej
Berlin Lichtenberg skacze pod pociąg najwięcej samobójców. Tak mówią
oficjalne, skrupulatne jak zawsze niemieckie statystyki dla wszystkich
dworców Berlina. To zresztą widać, gdy siedzi się na ławce przy torze
czwartym na peronie jedenastym"


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

to jak wizir i zwykły proszek - widać różnice

wtorek, 09 lutego 2010 17:28



To jak wizir i zwykły proszek - widać różnicę


kominek , poduszka, malinowa szafka
wyszyła Babcia prawdę na brzegu jaśka :

romans i związek
jedną prawdę wtrąca
żone się kocha
kochankę,  porząda

żaden dla zabawy miłości nie porzuci
niech sobie ta druga nie myśli że głupi



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wesele

poniedziałek, 01 lutego 2010 13:47


Wesele

Matko święta! co za zamęt
gdzie ? co ? kiedy? co za ruch!
jeszcze świnia nie zabita
Ojciec krzyczy "dejta nóż!"

Tu nic, ni żadnej pomocy
a samemu przecie trud
jedne w kuchni ,drugie w procy
panna młoda wkłado but

"Ja Ci tatuś tu pomogę
ino szybko bo gna czas
jeszcze muszę myć podłogę
do wazonu wsadzić kwiat

Jeny! pryndzy! co za trwoga!
tyle rzeczy, tyle spraw
tu potrzebna ino noga
co by na stół wiejski dać"

***

Już pod bramą stukot kopyt
bryczka wjeżdża, biały blask
akordeon ,rżenie koni
babka w płacz a panna w wrzask

Tak się w progu wszyscy pchają
co by panny widzieć twarz
cisza nagle ,wszyscy stają
błogosławić nadszedł czas

"Ej córusiu moja miła
łaskę Bożą śle nasz Pan
byś jak księżna sobie żyła
by ten młody nie był drań"

Wchodzą młodzi na siedzenia
lejce w ruch, woźnica wio!
pierwsza brama w oku mgnienia
każden pijok teroz zno

"Tyś kawaler jeszcze chwila!
dejno kielon wypić nom!
my czekali na was tyla!
co by szczęścia życzyć wom!"

Z dala widać krzyż kościoła
welon w wir się z lekka nosi
młody w śmiech ,bym się nie bała
jeszcze raz o rękę prosi

Już wiechalim przed świątynie
krzyż nad nami ,płatki pod
panna młoda zbladła chwile
"dobrze robie? uciec stąd?"

Nawa główna tuż przed suknią
do środka wchodzić nam
słychać gości jak plotkują
tera na mnie każda twarz

Organista ręce rozgrzał
do klawiszy mierzy dłoń
pierwsze dźwięki już wydostał
oczko puścił ,uśmiech doł


w tacy lśnią się dwie obrączki
jeszcze chwila i nas scalą
sypią kwiatki małe rączki
skrzypce dźwiękiem święto chwalą

gdy na schodach się znaleźlim
sypło groszem zbierać trza
i tak stalim w ścisku wielkim
winszowanie swoje trwa

Do góry z rąk lecą dwa gołąbki
czystość zawarta nie tylko w piórach
to znak pokoju i nigdy rozłąki
utrwalą swe piękno w błękitnych chmurach

teroz jedzim biesiadować
kwiatów woń gdzieś z wiatrem mknie
"będę mężu Cię miłować
każdą cząstką, każden dzień"

"Już nie jesteś dla mnie obca
tyś nazwisko wzięła me
jesteś żona, ma gospochna
wierne serce tylko Twe"

***

witać solom, chlebym wiejskim
za plecami pryska szkło
Pan zakasał spód sukienki
na swych rękach panne mo

żwawo rusza się orkiestra
już kołysze któryś się
"weźta ludzie się pomieśćta!
zdymta płaszcz, posilta się!"

goście garnum by tańcować
wokalista głosy drze
"Tero cza num się radować!!!
dawać grojki głośnice!"

Pannę Młodą wyrywają
jedyn wujek drugi teść
przecie oni prawo mają!
póki rytmem niesie pieśń

 
Stryjek krzyczy z końca stoła
"zupa słona! o do diabła!"
W ten kobita jego wstała
"machnął żeś! solnica wpadła!"


 Łykninty
Wodzirej   z proga
" w podwórze się lejum! "
wszystek lecum, trzynsię podłoga;
a chłopy we krwi uściski dzielum

***

 
Orkiestra nad ranem idzie z wesela
drogą ogrężną przez wieś i gro
kościelne pieśni, toż to Niedziela
"wstawejta ludzie! zaczyno się mszo!"

 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Nie zostawiaj

sobota, 30 stycznia 2010 9:21

Nie zostawiaj

Serce płacze ,w męce mdleje
gdy zło targa ,w duszę wieję

Ty, co tchnienie dałeś
Ty,co napełniłeś i podałeś
odnowiłeś słowo, zatrzymałeś czas
świadkiem krew i woda do dziś dnia w nas
do nieba ręce wznosimy w trwodze
"Pomóż raz jedyny Boże!"
Tą jedyną widząc drogę
Prośbę niosę wprost ku Tobie
Daj miłości w brzegi kielich
chleba co nim zawsze dzielisz
Daj nadziei Boże miły
Byśmy godnie z wiarą żyli


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

dwa metry pod ziemią

piątek, 22 stycznia 2010 20:45

 
Dwa metry pod ziemią

Dotyk unosi
Zęby siąkły pikanterią
Nikt „ przestań" nie wnosi
Zmysły jedną myślą a wierną


 Widziałeś....? .. tam cień ujrzałam
Nic nie ma!
Ach ...... nocą krótko spałam


 Usta maliną i słodkie
Ciała chętne i wiotkie
Oczy z lekka przymknięte
Płyną godziny chwilą zaklęte

 
Czułeś...? Podmuch jak lodem na karku
Bzdura!.... to wiatr o poranku

 
A jednak coś mknęło, jak podła zjawa
Pod stopą nie równo, rozrzedza piach trawa
Krzyczeć poczęła panna !

 
Runęło lawiną w ich krasne oczy
Zimna krew w żyłach się toczy
Zniknął w net pan w posłudze dymu
Panna wyciąga rękę młodemu


 Powietrze chwyciła w dłoń!


 I głosów już żadnych
I oczęt jego ładnych
Ona jedna tak została

 
Dobrze że to tylko...... Mara :)

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Motyl

sobota, 02 stycznia 2010 11:40

  Motyl

 
Fruwał zygzaczkiem po zielonej łące
Wznosił leciutko, skrzydełka składając
Nie kryjąc się nigdy, gdyż miłość to słońce
Życie całe, nasz dzień jedyny mając

 
Zaczepił raz lecąc o Ostu cierń
Wyrywając, zobaczył  klepsydrę czasu
Tak tracąc siły, jego chwil już coraz mniej
Niespodzianie u boku zakręcił wiatr Jasiu

 
Unosił go podmuch, kręcąc co niemiara
Z wolna, bez woli, opadł na piach
Tak sapiąc od bólu w nadziei że mara
Zrozumiał nie pech, lecz szczęścia traf

 
Skrzydła zniszczone, pozostał mu chód
Siłami ostatki , nad brzegiem jeziora
Rzucił na wodę ,w blask, słońca zachód
W szczęściu, w miłości ,doczekał wieczora

 

 

 

 

 


oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

złodziej

czwartek, 31 grudnia 2009 11:06
 

laura_pausini___andrea_bocelli_-_vive_ya.mp31253217140__mp3.teledyski.info_.mp3

złodziej

Zabrałeś iskierkę z oczu
Którą płonę cała ja
Dziś nie patrzę tak jak wtedy
Nie mam duszy, Ją też masz

 
Zwą mnie życiem, ponoć szczęściem
A kole jak cierń
Najsilniejsze ramie nie będzie Twym objęciem
Wróć, wiary coraz mniej

 
Krew zbieram delikatnie językiem
Oddycham swobodnie...
Ślad zanika ostrza ryciem
Gorąco....
I znów  Chłodne...



 mogłeś.............. być

 


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

odkąd byłam, odkąd pamiętam

sobota, 05 grudnia 2009 15:46
 

 

 

Odkąd byłam ,odkąd pamiętam


Gdybym miała służbę pełną
Ciotek i sióstr gromadę
Mężów zacnych i kochanków


 Bez Was
Pustkę bym nosiła.

 
Sterty książek pochłonęła
Sekrety poznała i wiedze wszechświata

 
Bez Was
Głowa jak pień, choć pełna- pusta.


 Złotem obwieszona
Każdej gwieździe Królowa
Skarbom ziemi właścicielka

  
Was nie widząc
Piękna bym nie znała.


 Choćbym mówcą była zacnym
Lirą i biblią władając jak wieszcz


 A słów z ust Waszych nie słysząc
Miłości bym nie znała.


 Narodzona w Waszych sercach
Ciężka pracą wychowali
Ile to już rys na rękach
Ile jeszcze się utrwali...

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Prośba do Pana Boga

niedziela, 22 listopada 2009 16:12

classical_guitar_-_air_on_the_g_string.mp31258919025__mp3.teledyski.info_.mp3




Prośba do Pana Boga


W polu z sosny krzyż
Podporą jego kamień
 Wokół ni wiatru, ni nic
Przyjdź i nadaj mu pamięć

Modlę się wciąż ,nie wiem czy dobrze to robie
Ruszam gdzieś ,myślę o szczęściu i o Tobie Boże
Rozsuwam dłonie po zimnej trawie rosą
Nie wstydzę ,że widzą rozmazaną i bosą

A w polu z sosny krzyż
Podporą jego kamień
 Wokół ni wiatru, ni nic
Pójdę nadać mu pamięć

Wstaje chociaż że sił mi już brakuję
Serce mnie boli, tętno za szybko pulsuję
Zakrywam twarz, przytomność chcę odzyskać
Nic się nie zmienia, jedynie wiatr zaczyna łzy kraść


Uśmiechaj się do mnie ,podnoś gdy upadam
Daj jedno rozwiązanie ,gdy z trudem się zmagam
Na żal , ześlij odwrót mej złości
Kto jak nie ty Boże nauczy mnie miłości

Nie pozwól mi krzywdzić
Gdybym nawet chciała
Nerwom dając ulgę
Pocznę siebie karać


Matko w niebie  dobra opiekunko
Pamięci będę wdzięczna
Czując się Twoją  przykłądną córką
W głąb zapada gehenna


Odkrywałam tajemniki prawdy
 wiem, zbyt dużo poznałam
Byłam twoim dzieckiem
Dziś nie wiem kim się stałam

Anioły tuliły do piersi w zwątpieniu
Garnąc skrzydłami patrząc mi w twarz
"Pamiętaj o wierze i zmierzaj wprost do celu
Nie zbaczaj! zbyt piękne życie masz"


\muzyka w  wersji skrzypiec brzmi lepiej jednak wielkość pokładowa :) pliku ogranicza bloga tzn. mnie\


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

niewidzialni XXI wieku

piątek, 20 listopada 2009 9:38

  niewidzialni XXI wieku


Skryły się

poddały światu, jedynemu wrogowi

Gryzły swe palce

Czując mróz unoszący powietrze

Zatarły marzenia błagane... latami

Nie są w stanie zmienić.

Wyrysowały koło z płomieni

Tylko one w środku.

Niczym alfa i omega

Początek z identycznym końcem

Dlaczego płaczą z winą do Boga?

Jeszcze wieczorem lekko odrywając koniuszki od ziemi

Rankiem łapczywie chwytają oddech przerażenia.

Cienie, odbicia bez rys.

zawsze z tyłu.

bez zdania racji.

skazane na wygnanie, zakazały swą mowę.

 

/ Wiersz poświęcony osobą niesamowicie wartościowym i równie wrażliwym, których jedyną wadą jest nieśmiałośc, bariera spowodowana brakiem wiary w swojego ducha możliwości. Chyba nie zdajemy sobie sprawy ile takich właśnie nieoszlifowanych kamieni jest wokół nas samych. /

 

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Janek co o Niedzeli zapomniał

czwartek, 05 listopada 2009 9:27




Janek co o Niedzieli zapomniał



Podnosi się Janek  rozgląda znów płaczę
W myślach wciąż zdanie" już nic nie znaczę"

Inżynier kierownik i stanowisko
Twarde słowo bystre twarde oko
Teraz tu w rowie piach i mrowisko
Bełkoce, do trawy cicho mamroto

Podnosi się Janek  rozgląda znów płaczę
W myślach wciąż zdanie" już nic nie znaczę"

Czyja to wina że ten oto człowiek
Jak schizofrenik gubi kierunek
W dzień biały nie podnosi powiek
Ulgę jedyną dający mu trunek

Weźmie go w końcu za łachy kobita
Postawi na krześle dwa razy da w twarz
Janek wciąż śpi choć słońce w sieni świta
Hanka za wiadro i wodą " a masz"

Postawił na nogi i oczy rozdziawił
Ociera, spogląda martwo w stół
" matko jedyna o małom się zapił
W dzień jeden ,drugi żem truł ducha truł"

Haniu ma miła wybacz ,wstyd wielki
ty mi w życiu nigdy złego nie uczyniła
że w niedziele ni cukierków dla Anielki
nie było mnie .... a ty musieć była



/ moja mała sugestia do tego wiersza. Uważam że brak mu odpowiedniego zakończenia. Biorąc pod uwagę to że nie chcę mi się nawet założyć skarpetek ,nie obiecuję że skończę go dzisiaj :) /


CD


"Janek cholera! Bój Ty Się Boga
Zczarniałę zęby co drugi wystąp
Spodnie podarte kuleje noga
Idź mi pod wodę masz szmatę czystą"

Stanął przed Hanką chłop z brudu zmyty
Bez słowa patrząc, tłumaczeń brak
Przytulił się mocno do swojej kobity
Słuchając bicia serca, pogody znak.


Zajrzał do szafy, założył koszule
Krawat pod kolor przymierzył jak Pan
Przeczyścił z lekka czarne pantofle
Ze złośliwością losu stanie on sam


I gdy zakładał na koniec kapotę
Wyjął z kieszeni papierek od tak
Zamyślił i czyta "to przecież totek"
Do kolektury leci jak ptak


 Oto Janek na koniec opowieści
Ma wszystkie zęby  uśmiechem czaruję
Forsa już ledwo w walizę się mieści
Już wódą jak ogór się nie marnuję


Lecz mogło to skończyć inaczej się trochę
Bez kasy i złota, nie jeden to traf
Bo Janek zapłacił za swoją głupotę
Mógł stracić słowa, ciepła domu dach.








oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

zmyślam i co z tego

wtorek, 03 listopada 2009 14:07

Zmyślam i co z tego

 Będziesz moją perłą w złotku
Lustrzanym jasnym odbiciem
Nosić będę przy sobie
Nadam tchnienie wypełnię życiem


Zostanę kolekcjonerką
Ty moim unikatem
Parasolką od deszczu
Osłoną przed toksycznym światem


Uważasz że zmyślam? Tak czasami kłamię
Na nic nam nudą zafascynowanie


imie królewna, włosy me blond
znam dżudo,karate, czasem noszę broń
czaruję, urzekam, wstydzę jak dziecko
unieść mą wiarę goliatowi nie lekko
ty będziesz smokiem  mnie dzielnie strzegącym
wsparciem uśmiechem lecz nie służącym
zamienisz się w księciem gdy będę chciała
wszak na tym polega ta bajka cała


 Jestem teorią domeną i byciem
Choć
Najpiękniejsza miłość to ta z własnym życiem


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

kiedyś to powiem

środa, 28 października 2009 14:51

Kiedyś to powiem


Pytasz kim jesteś dla mnie
słów nie znajduje
pytasz co cenie
powiedzieć nie umiem

odpowiadam już z czystym sumieniem
jesteś życia darem myśli uzależnianiem

jak czekolada pieścisz podniebienie
jak gwiazdka z nieba dajesz spełnienie

powietrza nie dajesz a Tobą oddycham
nie jesteś wodą , a z dala usycham

płomieniem tak. żar który wznieca
przy tobie piękna,przy tobie kobieca.




oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

scenariusz na Jesień

piątek, 23 października 2009 11:57

Scenariusz na jesień


Podaj dłoń zwiniętą ciasno w twardą pięść
nie bój. czytać będę linie szczęścia i nadziei
przytul  znienacka, pewnym uśmiechem baw
niewidzialne jak czas, w nas by  widzieli

Jak małe dzieci bawiące w piasku
mam łopatkę ty niebieskie wiadereczko
zbudowałeś wjazd, zalewam fundamenty
klockami zasłaniasz piekące słoneczko

Pożegnamy dzień, pierwsi przywitamy zmrok
zimnym wieczorem odprowadzisz do domu
dostaniesz buziaka ,wtulę jeszcze raz
"śliczne oczy masz"wciąż  myślę po kryjomu


Pójdziemy na plaże, wejdziemy na jacht
na taki rejs  patent w nas dwoje
kierunek jest prosty i pcha go wiatr
złap mnie za ręce od dzisiaj są Twoje



oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

widzisz to

środa, 14 października 2009 12:44


widzisz to




poszarpały poduchy w niebie
płatki opadają na mnie na ciebie
myślisz- za oknem to silny wiatr
bez zaproszenia w październik  się wkradł

anioły dwa zleciały
wszystek puszek ogarnąć by chciały
usłysz echo. Szepcą zwiewnie do siebie
- Gabrielu zimna ta jesień, wolę być w niebie
- Stróżu mój miły. Jesteś tak młody
wzdrygasz się puszkiem i kroplą wody?
mokre skrzydła powiewem osuszą
ułoży piór szeregi co bez przerwy się puszą

Święty Józef z góry wzywa
"niechaj śniegi woda zbywa"
- Me pociechy przybywajcie!
prawe sądy wydawajcie

gołębie i baranki trą niebieską bramę
na ciepłą kołderkę niezmiennie i stale

Maleńkie aniołki winne pył żwawo zbierać
śmieją się w głoś, poczynają śpiewać

"fruń biały płatku leciutko na ziemie
zatańcz  i powiedź że byłeś w niebie"

"fruń biały płatku leciutko hen w dól
zakołysz i naświetl swój piękny puch"


oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

są takie dzieci

poniedziałek, 21 września 2009 19:48



Są takie dzieci


20 łóżek do ściany przypartych
20 buzi poduszką opartych

zgaszone światło znak ciszy nocnej
nie chcą tu spać z tęsknoty mocnej

wyjęła Zuzia z poduszki misia
co czasem mówi, puszkiem prycha

Powiedź mi misiu, czemu znów płacze?
Powiedź gdzie mam mamę ,gdzie znajdę tatę?
czemu tu ciemno? tak trudno spać
gdy gaśnie światło zaczynam łkać?

Miś czarny pyszczek łapą pociera
swe myśli złote w treści zawiera :

Zuziu, Twój tata tuż stoi obok
Matka za rękę trzyma jak co noc
Babcia za drzwiami sukienkę szyję
Dziadek dla Ciebie prezenty kryję

Ty znowu kłamiesz! Nie mam Mamy
Oczęta czerwone zalały się łzami
Misiu jej łezki zaciera w pościele
Spogląda na duszke, słodko się śmieje

Zuziu odpowiedź:
 Czy czujesz me serce?
...Nie bije w trocinach lecz ,kocha Cie wielce...





oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

ona żyję a umarła razem z nim

czwartek, 17 września 2009 19:04








andrea_bocelli_-_bocelli_-_09_-_sempre_sempre.mp31253206645__mp3.teledyski.info_.mp3




ona żyję a umarła razem z nim




Jak postąpi po stracie?

jeszcze tak świeżej
jeszcze tak pięknej
gdy nie widzi sensu
nie czująć smaku 
w krytyce losu 
wnętrze krzyczy
miażdzy rozpaczą
nienawidzi być słabe
przepełniona żalem
winą za nie przewidzianą śmierć
jedną dając przysięgę
złoty znak miłości na zawsze złączony z ciałem
chwilę i uśmiech jakiego nikt nie da
jedyna barwa głosu
nigdy nie zabrzmi
czas nie dając ulgi
ni nadziei
usta tak wilgotne
dziś suche i słone
ciało rozpalone do granic
dziś już nie woła
chodź ulice zatłoczone
nie widząc ludzi

zabrakło ..................


Nie sprzeda bólu i za miliony
To jej ból....Tylko jej






oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Utwierdzam się w przekonaniu że to, prawda

sobota, 12 września 2009 14:03






Wczoraj nie byłam jeszcze tego pewna.
Obudziłam się dzisiaj rano, już
wiem. Zakochałam się! Niech cały świat wie! Czuję to, myślą, duchem i
ciałem, rozmawiając z kimś , przed snem ,a nawet jak śpię . Zastanawia
mnie tylko że, nie jest to jeden facet. To: John Lennon,Paul McCartney
,George Harrison i Ringo Starr. ;/
The Beatels KOCHAM WAS!!!
Jeśli Reinkarnacja miała miejsce w moim
przypadu, urodziłam się w latach 60-70 i byłam jedną z fanek na
Koncertach ubraną w sukienkę w grochy i krzyczącą
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! na dźwięk perkusji i słów prowadzącego " Proszę
Państwa Przed Wami Theeee Beatels".

the_beatles_-_twist_and_shout.mp31252750630__mp3.teledyski.info_.mp3

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

biedronka na kacu

piątek, 28 sierpnia 2009 13:58






Na kacu


Weszła biedronka na  liść
wielce spragniona od żarcia mszyc
szukając kropli rosy i dysząc pić
trząsając kuperkiem gdzie kropek trzy

"niebo nie ma dziś litości"
nic nie znalazła zleciała z krzaka
wpieniona i zła do swej czerwoności
zaczepiła lecącego opodal  ptaka

"hej gdzie tu jest woda Ty tępy Pawianie?"
bo muszę się napić jestem w złym stanie
zdziwiony ptak na to się puszy:
"w TVN mówili ze będzie tydzień suszy"


"ty sobie wróbel żartów nie urządzaj
znam Filemona więc gadaj czego żądam!"
"no dobra już dobra powiedzieć mogę
ta kropla rosy spada Ci na głowę"


oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

kto ci powiedział że miłość trwa wiecznie?

czwartek, 27 sierpnia 2009 15:44








Kto Ci powiedział że miłość trwa wiecznie?


Obudziła się Anna
za długo już spała
rozmarzona na łóżku
miłości szukała


porozlewane wino
na białym dywanie
działając jak w amoku
znalazła  ubranie


wybiegła na powietrze
z posród szumu trawy
dochodził znajomy śmiech
poczuła obawy


nieuzasadnione zło
nie wierząc zakryła twarz
jak łomot jej tętno
poczuło najgorszy  czas



zobaczyła ich dwoje
pod bramą wdzięczących
ile prawd zabarwianych
ile słów tu mylących


Oni tak swobodnie blisko
głaszczący się po ramieniu
Anna poczuła lód w żyłach
znalazła się w cieniu


Łzy choć nie chciała
jak strumień płynęły
siły nagle straciła
nogi się ugięły


uciekła z ogrodu
wbiegła do domu
krzycząc z rozpaczy
"już nigdy nikomu!"


błądząc po pokojach
stanęła w progu łazienki
rozpuściła  włosy
pozbyła sukienki


jeszcze jedno spojrzenie
w lustrzane odbicie
"czy warto przez niego
odbierać mi życie?"


gdy słychać już w holu
głośne wołanie
Aniu gdzie jesteś?
Gdzie jesteś kochanie?


Patrzyła na niego
w swym niemym szale
"zabrałeś mi lata
nie kochałeś w nich wcale"


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

żniwa

sobota, 15 sierpnia 2009 14:54
 




żniwa



Nosz sumsiod już wiżdżo

Czerwunym kumbajnym

Z przykurzunum czapkum

I z uśiechym fajnym

 

Ojciec już ogarnio

Przyczepe dywanym

Co by żodne ziorko

Nie było zmarnowanym

 

Tam krowa muczy

Tu świnia się locho

Ktoś bystro zagadał

„robota Nos kocho!"

 

Już się sypie rześko

Z blaszki nosze złoto

Taka na wsi nagroda

Za całe to loto

 

Matka daje wiadra

Cza pryndko nabirać

Nagarniać wsypywać

Na strych się uzbywać

 

Wszyscy się cieszym

I dogadujum

Kawały się sadzum

Z czasym się wkujum

 

Bierym tero mietłe

I zgrabnum łopote

Ino te robote

Zrobimy na rote

 

Odsapnuć cza num

W te skwarnum sobote

Chłopy na kielicha!

Kobity na herbote!


oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Giną Anioły

wtorek, 04 sierpnia 2009 12:50


caccini_ave_maryja.mp3


Giną Anioły

Przykleję sobie kiedyś skrzydła anioła
może będą pasować
nie uniosą
dadzą oparcie jakiego brak
wyleje żal z duszy
płachtą narzucę gołe ciało
Niech krzyczą! Niech klną!
" wariatka bez zmysłów"

Zabierz mnie
wiarą przepełniona po palce
zbyt krucha jestem

Zamglony widok i Ci ludzie wokół
Dlaczego ranią?!
krew płynie co nie brudzi
spijają ją
Błagam nachalnie o litość z braku powietrza

Za dużo prawdy znam
zabierz mnie
oszukaj ich raz jeszcze .


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

dewiant uliczny

poniedziałek, 27 lipca 2009 11:55








Dewiant uliczny

mówił:
"lubię zabijać
widzieć w oczach ciemność
w sekwencji ulga
ach nie poskromiona przyjemność"

mówił:
"muszę znów zabić
wybrać sobie ofiarę"
patrząc na ludzi ochoczo
ukradkiem,niewinnie, nieśmiale

czując zapach skóry
za kobietą wzrokiem ruszył
" co z nią zrobię?"
w końcu bił, strzelał, kroił, dusił

dorwał ją przy drzewie
i zimno zmierzył
uroczą twarz widząc
sam oczom nie wierzył

zaciągnął do domu
na siłę choć bez oporu
po drodze rozmawiając
cicho, po kryjomu

w końcu nie wytrzymał
widząc zgrabne kształty
ścisnął ją za biodra
z kieszeni wysunął scyzoryk otwarty

bała się...
a nie pisnęła słowem
słysząc jedynie ostrze
bawiące się jej tułowiem

ogarnął  blond włosy
widząc ból i słone łzy
drżącym głosem szepnął
"jestem tylko Ja i Ty"


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Przystań

poniedziałek, 20 lipca 2009 14:00



nie przewidziana przystań




stuk puk stuk puk
dźwięk drewna i buta na przemian
błądzący Pirat szuka swej Łodzi z załogą
 pod nosem " Przeklęte łachudry nic nie pomogą"

stuk puk stuk puk
" No gdzie ten maszt?! Gdzież żem ja przybył?! "

stuk puk stuk puk
Z nerwów wyrywa swe krucze włosy
wyciąga i macha błysk ręki kosy

Pada na piasek brakuje sił
znów coś mruczy tak sam do siebie
kiwa głową, głaszcze po brodzie
sam dobrze wie jak ufać - to sobie

Zdjął swój kapelusz, rzucił na drogę
zaczyna śpiewać, stukać o nogę
wyśpiewał wszystko co tylko znał
myśląc o życiu i kim się stał
sypią się gromko w podziwie dukaty
nim zaszło słońce stał się bogaty

wykupił statek zebrał załogę
wrogim rozkazem
"myć łajzy podłogę!!!"

A teraz wszyscy płyną hen w morze
słońce kierunkiem, wodą podłoże


oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ciało dla duszy

niedziela, 19 lipca 2009 21:39







Myśli też mają zęby


Wygnanie z rozumu
Przychodzi we śnie
Łamie sceny dnia
Przygryza budzi z rana
Chce usłyszeć
.............................milczenie
Piórem piszesz po skórze
Tylko ciało  boli

                                       ............. nie przestawaj


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

posłuchaj ......

piątek, 10 lipca 2009 14:04





posłuchaj ...... nie obiecuję że usłyszysz

Różne spojrzenie nie świadczy o ślepocie
Inny oddech to nie zawsze brak powietrza
Wyznawanie innych zasad nie mówi o ich błędzie
Nie potrzeba widoku łez by zobaczyć jak płaczesz
Nie mając nic, czasem możesz mieć wszystko
A to że czytasz nie oznacza że wiesz co mam w głowie

Patrząc na Ciebie nie zawsze muszę o Tobie myśleć
Będąc katolikiem nie oznacza że wierzysz
Uśmiech nie raz będzie maską i strachem przed odkryciem
Nie każda ręka która się wyciąga musi być złapana
Myśląc że masz pustkę w głowie, gromadzisz setki myśli
Stojący czas dla kogoś może być błagalnie nie uchwytny

 


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nie patrz na nią

poniedziałek, 06 lipca 2009 9:21




             Nie patrz na nią

W gromadzie śmiechu, wrzawego krzyku
kłótni, sprzeczek, zabawy i kiczu
na chwilę jedną cisza jak makiem
męskie spojrzenia kierują ze smakiem

To idzie Ona, jedyna tu taka
przyciąga urodą, stukiem obcasa
wszyscy znają to nikt nic nie wie
"mówią to diabeł a dom ma swój w niebie"

Każdy chcę dotknąć, każdy chcę mieć
jak mała płotka wpaść w ciasną sieć
pamiętaj jedno- prawdziwa kobieta
nigdy nie płacze, nie żali, nie czeka

Związany warkocz na jedną stronę
czegoś brak? mmm już tylko koronę
jej smukłe ciało, rys twarzy widok
faceta marzeniem w nie jedną noc

Choć tak niewinna na pierwszy rzut
wrażliwa, tak czuła a w ustach miód
urodzisz się dla niej, zapalisz jak fajka
dosięgnie żar filtru....skończy się bajka


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

w tej ciszy

wtorek, 30 czerwca 2009 11:02








W tej ciszy


Niebo znów pęka , lód na jeziorze
Dźwięk tak wyraźny rozbrzmiewa na dworze
Iskrzącym pazurem ogarnia niebo
Zahaczy o ziemie, skaleczy drzewo

Ja w takie chwile wychodzę z domu
Na boso w zamyśle nie mówię nikomu
Zamykam drzwi cicho ostrożnie
Chcę poczuć strach to że jest groźnie

Spoglądam w górę w tę pustą ciemnie
Zaklęty od łez, deszcz spływa ze mnie
Czuję zimny oddech na mojej szyi
Wracam, już myśl z prawdą się myli

Szybszym oddechem wolniejszym krokiem
Znów bicie serca, żegnam się z mrokiem
Coś ku mnie skrada, zamarła stoję

Nie odwróce ...... za bardzo się boję    




oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

magnes

poniedziałek, 29 czerwca 2009 13:46

  

 

Jesteś coraz bliżej nie czuje już złości

Hmm magia? Oprzeć się namiętności?

Twoich miekkich ust, tanich wymówek

Nie wierze już, koniec słyszysz!, mam Cie dość

Nie...... przepraszam, chodź do mnie no chodź

Gdzie jesteś litości?

Wzgardź tą niepotrzebną chęcią miłości

Łapiesz mnie za rękę jakby nigdy nic

Masz tą  świadomość że dajesz mi żyć

Prowadzisz mnie ja grzecznie idę

Nie potrafie puścić, uciec, z Tobą nie zgine

Jestem Twym więźniem na własne życzenie

Więc zamknij mnie w klatce z widokiem na Ciebie

 


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Maki

czwartek, 25 czerwca 2009 20:37
 
Maki

Widziałam je... w kłosach się kryły
Uwiodły mnie  gdy w deszczu się myły
 

Uroki lata chłoną
Do stóp Twych chylą i gonią
Głodne pochwał uwielbienia
Widok w pejzaż się zamienia
 
Wśród Zboża, Mączników
Są setki grzeszników
Za czarnym poszlakiem
Rozsiało nam Makiem
 
Kołyszące się w pasie
W milczącym hałasie
Maleńkie żarzyczki
Tańczące płomyczki
 
Na cienkich łodygach
W zgrabnych podrygach
Okradły Naturę
Wszak wartę fortunę
 
Uroki lata chłoną
Do stóp Twych chylą i gonią
Głodne pochwał uwielbienia
Widok w pejzaż się zamienia
 
 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Paranoja

czwartek, 11 czerwca 2009 20:40
 





Paranoja

Gdy do niej przyjeżdża

Czeka pół godziny
Na fotelu bukiet róż

Od tak bez przyczyny

 

Wybiera miejsce zazwyczaj ona

Zastanawia się hm lekko rozmarzona

„może by tak dzisiaj kino mój drogi"

A uśmiech pantofla  mu z twarzy nie schodzi

 

Zastanawiająca jest przyjaźń dwojga ludzi

Czy to się kończy? Czy kiedyś się znudzi?

Ależ nie. Ona o to zadba

Powie. „Jak ja Cię lubię." „Wciąż jestem ładna?"

„Tak? Oj świetnie wyglądasz wspaniale"

Choć usta otwiera nie mówi nic wcale

 

Po pewnym czasie

Nie małym uwierzcie

Byli ze sobą

W końcu bądź jeszcze

 

On wreszcie zadał jej szczere pytanie

„Co poświęciłaś dla mnie przez ten czas kochanie?"

 

 


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przepis na zabicie miłości

wtorek, 09 czerwca 2009 10:38









Przepis na zabicie miłości

Ciasto:

Wybierz najlepszego mężczyznę jakiego znasz
Pokochaj go stopniowo aż do szaleństwa
Myśl o nim cały czas wszystkie sprawy odsuń na bok
Chodź na spacery, tańcz, śmiej się
A teraz odstawiamy masę na rok, dwa do wyrośnięcia
Po tym czasie zgódź się na zaręczyny

Nadzienie:
 
Stop! Czy Ty aby na pewno go kochasz?
Przecież on ma sporo wad
Nie dorównuje Ci wykształceniem?
Zaraz przecież on nawet nie ma własnego mieszkania!
Zabierz dłoń, zatrzymaj się
spokojnym, lekko drżącym głosem powiedz
"posłuchaj musimy się rozstać, zostańmy przyjaciółmi"
Kroimy serce w poprzek ostrym nożem
Należy uważać , może być zbyt kruche I nie wytrzymać
Pękło? Nie składaj! Mam nowy przepis.


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  16 143  

sekunda, minuta, godzina, dzień....

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Kategorie

blaski i cienie

Oceń jak uważasz






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Po krótce

Piszę co chcę i kiedy chcę z malowaniem jest podobnie

Jaka jestem

mmmmm kocham się śmiać ,to pomaga złagodzić rozterki tego jakże krótkiego życia na Ziemi. Nie wierzę w przeznaczenie, ale w Boga i szczęśliwy los który mi służy:).Mam jedno życie i to ja jestem jego Panią. Dlatego, złapałam je za rękę i mówię Wam uroczyście przetańczę z Nim nie jedną noc...

Statystyki

Odwiedziny: 16143

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl